piątek, 16 lutego 2018

NASZA LISTA WINYLI "TOP 20"


Nasza kolekcja winyli z roku na rok się powiększa. Uwielbiamy winyle za ich wygląd, fizyczną możliwość obcowania z muzyką i ten charakterystyczny dźwięk opadającej igły na płytę. Codzienne odsłuchiwanie winyli to już dla nas rodzaj rytuału, od którego rozpoczynamy każdy dzień.
Poniżej stworzyliśmy listę naszych ulubionych winyli, które najczęściej słuchamy. Zapewne większość już znacie, a może odkryjecie coś nowego ;) Kolejność całkowicie przypadkowa.


  1. Curtis Harding - Face Your Fear (za przeniesienie nas swym brzmieniem do lat 60.)
  2. Douglas Dare - Aforger (za ładunek emocjonalny i poetyckość)
  3. Agent Fresco - Destrier (za nietuzinkowy głos Arnora Dana)
  4. Bjork - Vulnicura (za osobiste przeżycia autorki opowiedziane na tej płycie i jej oryginalny wokal)
  5. Disclosure - Settle (za to, że nogi same rwą się do tańca)
  6. Kiasmos - Kiasmos (za flow i północne serce)
  7. Lapsley - Long Way Home (za wspaniały głos wokalistki i świetną ścieżkę dźwiękową)
  8. Leon Bridges - Comming Home (za retro klimat)
  9. London Grammar - If you wait (za niesamowicie klimatyczny głos oraz nostalgiczny nastrój płyty)
  10. Michael Kiwanuka - Love & Hate (za świetny głos oraz wysoki poziom całego albumu)
  11. Olafur Arnalds - Late Night Tales (za to, że mimo iż jest to składanka, słucha się tego jak pełnego albumu i każdy utwór wynika z kolejnego)
  12. Olafur Arnalds - Eulogy for Evolution (za to, że od tej płyty zakochaliśmy się w muzyce islandzkiej - szczególnie utwór 3055)
  13. Olafur Arnalds - Island Songs (za cały projekt, którego zwieńczeniem była ta płyta i film - więcej info tutaj)
  14. Pink Floyd - Dark Side Of The Moon (za ponadczasowość i rockowe brzmienie)
  15. The xx - I see you (za oprawę i wygląd zewnętrzny (wydana na przezroczystym winylu) oraz za to, że można jej słuchać bez końca)
  16. SOHN - Rennen (za ciekawe połączenie elektroniki i wokalu)
  17. Ásgeir - Afterglow (za nastrojowe i islandzkie brzmienie oraz za mega kolorowy winyl)
  18. Bon Iver - Bon Iver (za przyjemną melodię i nostalgię w tle)
  19. Brodka - Clashes (za udane zabawy dźwiękiem i wokalem)
  20. John Coltrane - Blue Train (za jazzowe i ponadczasowe brzmienie)



wtorek, 30 stycznia 2018

MAME


Jak już pewnie wiecie, uwielbiamy sprawdzać nowe kawiarnie w miejscach, które odwiedzamy. Tym razem, podczas naszego pobytu w Zurychu, postanowiliśmy zajrzeć do Mame. To minimalistyczna i przytulna kawiarnia położona przy Josefstrasse. Jej motto brzmi „Najlepsza kawa to taka, którą lubisz”, można więc napić się tutaj zarówno kawy z mlekiem, jak i czarnej na różne sposoby. Jeśli nie wiesz jaką kawę lubisz, to żaden problem. Uśmiechnięty barista poprowadzi Cię przez cały proces wyboru tej właściwej dla Ciebie. Z pewnością doświadczysz tutaj obsługi na najwyższym poziomie!

As you probably know we love to try new cafes in the places we visit. This time, during our stay in Zurich, we decided to go to Mame. It is a minimalistic and cozy coffee place located in Josefstrasse. Their motto is „The best coffee is the coffee you like”,  so you can drink there either coffee with milk or black coffee in various ways. If you don't know what kind of coffee you like, don't worry ;)
Smiled barista will guide you through the whole process of choosing the right one. It was definitely a great customer experience!


środa, 24 stycznia 2018

SZWAJCARIA

To szczęście mieć pracę, która przynosi tyle radości i satysfakcji. Dzięki fotografowaniu poznajemy wiele wspaniałych ludzi oraz miejsca, do których byśmy (być może) nigdy nie trafili. 

Szwajcarię mieliśmy okazję już co nieco poznać podczas naszych poprzednich wizyt. Pogoda za każdym razem niestety była dość kapryśna, ale tym razem udało nam się dotrzeć trochę "wyżej”.


wtorek, 16 stycznia 2018

ZURYCH

Gdyby nie nasza praca, zapewne nigdy byśmy do Zurychu nie zawitali. Nie da się jednak ukryć, że lubimy tutaj wracać. Zurych to urokliwe uliczki, zadbane i piękne kamienice, niebiesko-białe tramwaje, wszechobecny aromat czekolady oraz urzekająca panorama znad jeziora Zuryskiego na ośnieżone szczyty Alp. To miasto przyciągające turystów z zasobnymi portfelami. Fakt, na tani posiłek czy zakupy raczej nie ma co liczyć. Ale Szwajcaria to nie tylko Zurych. To również (jak już wspomnieliśmy) majestatyczne szczyty górskie. A co za tym idzie, niezapomniane krajobrazy, górskie powietrze oraz malownicze miasteczka. Ale o tym w następnym poście ;)