wtorek, 2 grudnia 2014

MISTER SAND(E)MAN, BRING ME A DREAM


Po zeszłorocznej wizycie w Lizbonie w tym roku za cel podróży obraliśmy drugie największe miasto Portugalii, Porto. Produkowane jest tutaj słodkie wino, które swoją nazwę bierze od miasta. Będąc w Porto nie sposób nie skosztować tego wybornego trunku (magazyny piętrzą się po drugiej strony rzeki, w miejscowości Gaia). Choć nie jesteśmy wielkimi znawcami wina, to uwielbienie do porto pojawiło się niemal od pierwszej degustacji.


Niestety do Doliny Douro nie udało nam się dotrzeć, ale dzięki uprzejmości naszych znajomych (i ich rodziny), mogliśmy choć w części rozkoszować się widokiem winnic :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza